Filmowa jesień – na jakie tytuły czekam / Zapowiedzi

Co można robić w coraz dłuższe jesienne wieczory, gdy za oknem szybciej zapada zmrok, a temperatura nieprzyjemnie spada? Można czytać książkę (to zawsze!), można pograć w coś z Dzióbkowskim (sama przyjemność ;)), można posprzątać (odprężające…), można spotkać się ze znajomymi i pograć w planszówki albo można obejrzeć kolejny odcinek wciągającego serialu (obecnie „Opowieść Podręcznej”). Tak, wszystkie te „można” są świetną opcją i to bez wychodzenia z domu 🙂 Ale jeżeli postanowimy wyrwać się ze swoich czterech ścian, to z pewnością jednym z naszych pierwszych kierunków będzie kino, zwłaszcza, że w najbliższych kilku miesiącach na dużym ekranie pojawi się sporo ciekawych filmów. Poniżej prezentuję przegląd zapowiedzi filmowych, które mnie szczególnie zainteresowały. Można i tak 😉

  • „Pierwszy śnieg”, reż. Tomas Alfredson (premiera: 13 października 2017)

Michael Fassbender w roli głównej, mroczny scenariusz oparty na bestsellerowym kryminale  Jo Nesbø i trzymający w napięciu trailer – jak ja czekam na ten film! Powieści z cyklu o Harrym Hole swego czasu pochłaniałam jedną po drugiej i kwestią czasu pozostawało, aż kino pochyli się nad tą historią. Muszę przyznać, że Fassbender wyjątkowo mi pasuje do głównej roli i dobrze oddaje moje wyobrażenia o tym, jak powinien wyglądać Harry Hole. Zastanawia mnie jedynie, dlaczego twórcy zdecydowali się zacząć od tej części, chronologicznie siódmej, jeżeli mają w planach kręcenie dalszych filmów z serii (a jestem przekonana, że to będzie hit i kolejne odsłony też powstaną). Zwłaszcza, że oprócz rozwiązywanych spraw kryminalnych, główny bohater zmaga się także z prywatnymi problemami, które przewijają się przez cały cykl. Ciekawe, jak to zostanie rozwiązane. Sama fabuła kręci się wobec zaginięć i morderstw młodych kobiet – Hole podejrzewa, że za wszystkimi dziwnymi zdarzeniami stoi seryjny morderca, którego znakiem rozpoznawczym staje się bałwan…

The_Snowman_(2017)_poster

  • „Blade Runner 2049”, reż.  Denis Villeneuve (premiera: 6 października 2017)

Sporo osób czeka na ten film i ma wobec niego ogromne oczekiwania. Kultowy obraz Ridleya Scotta z 1982 roku do dzisiaj pozostaje jednym z najwybitniejszych filmów scince-fiction. Na ekranie po raz kolejny zobaczymy Harrisona Forda, ale głównego bohatera będzie grał Ryan Gosling. Wizualnie zapowiada się majstersztyk – Villeneuve już kilkukrotnie pokazał, że ma oko do tworzenia wyjątkowych obrazów. Po raz kolejny będzie także współpracował z operatorem Rogerem Deakinsem (wcześniej zrobili razem „Sicario” oraz „Labirynt”). W sierpniu zaskoczyła nieco wiadomość, że muzykę do filmu stworzy Hans Zimmer, który zastąpił świetnego Jóhanna Jóhannssona. O ile bardzo lubię i cenię Zimmera, to jednak uważam, że sprawdza się bardziej w kinie rozrywkowym i takim bardziej patetycznym (wiecie, o co mi chodzi – „Gladiator”, „Incepcja”, „Interstellar” itd.). Tandem Villeneuve plus Jóhannsson do tej pory działał bez zarzutu i tworzył coś wyjątkowego w kwestii muzyki filmowej. Jak będzie tym razem? Chętnie się przekonam. Trailer mnie zachwycił, czekam z niecierpliwością.

blade-runner-2049-poster

  • „Pomiędzy nami góry”, reż.  Hany Abu-Assad (premiera: 20 października 2017)

Opis dystrybutora: „Dwoje obcych sobie ludzi, którzy wychodzą cało z tragicznej katastrofy lotniczej, uwięzionych zostaje w niedostępnych, skutych lodem górach. Kiedy uświadamiają sobie, że spodziewana pomoc nie nadejdzie, zmuszeni są wyruszyć w kilkusetkilometrową podróż przez dziką okolicę. Po drodze muszą stawić czoło nie tylko niewyobrażalnym przeciwieństwom losu, lecz także nieoczekiwanej namiętności.” Myślę, że największą siłą tego filmu będą piękne widoki i główni bohaterowie grani przez Kate Winslet oraz Idrisa Elbę. Z opisu wynika, że aktorska para będzie na ekranie przez większość czasu sama, a więc będą mieli okazję wykazać się swoimi umiejętnościami. Survival love story? Brzmi intrygująco 🙂

MV5BMjAxNjQzMDk5NV5BMl5BanBnXkFtZTgwNjI0NjM2MjI@._V1_UX182_CR0,0,182,268_AL_

  • „Thor: Ragnarok”, reż. Taika Waititi

No dobra, przyznam się – lubię Avengersów 😉 Uważam, że filmy z tego Universum (chociaż nie widziałam wszystkich) są naprawdę fajne i świetnie spełniają swoją rolę – dostarczają dobrej filmowej rozrywki. Jest tu dużo akcji, świetnych efektów specjalnych i humoru, po prostu dobrze się to ogląda. A najnowsza odsłona przygód nordyckiego boga zachęca dodatkowo nazwiskiem reżysera. Taika Waititi to nowozelandzki twórca filmowy, który ma na koncie kilka świetnych tytułów (ja widziałam „Co robimy w ukryciu” oraz „Dzikie łowy” – oba rewelacyjne). Charakteryzuje go między innymi doskonały, nieco abstrakcyjny humor i oglądając trailer najnowszego Thora można odnieść wrażenie, że nie zabraknie go także w tym filmie. Ekranizacje komiksów to nie są filmy wybitne ani zmieniające życie, ale stanowią dobrą zabawę i możliwość oderwania się od codzienności na dwie godziny seansu.

diav_qkuaaampzw

  • „Borg vs. McEnroe”, reż.  Janus Metz Pedersen (premiera: 27 października 2017)

Pozostanę przy oryginalnym tytule tego filmu, ponieważ polski stanowi kolejny przykład karkołomnej próby wytłumaczenia od razu, o co chodzi w filmie („Borg/McEnroe. Między odwagą a szaleństwem” – no, czy to nie brzmi głupio?). To historia wielkiego finału turnieju Wimbledon 1980, historia starcia, do którego dochodzi na korcie i poza nim. Opowieść o dwóch różnych bohaterach zmagających się z własnymi problemami i przeciwnościami i jednocześnie walczącymi o największy sukces w swojej karierze. Lubię filmy o sportowcach, w których pokazana jest nie tylko walka o wynik, ale także emocje i psychologiczna strona sportu. I wygooglajcie sobie jak wyglądali prawdziwi bohaterowie tej opowieści – dobór obsady i charakteryzacja to mistrzostwo 🙂 Zapowiada się bardzo dobrze.

borgmcenroe-tizer-poster_srb-002

  • „Morderstwo w Orient Expressie”, reż. Kenneth Branagh (premiera: 24 listopada 2017)

Ten film przyciąga już samą obsadą – Branagh zebrał prawdziwą śmietankę aktorską (Penélope Cruz, Willem Dafoe, Judi Dench, Johnny Depp, Michelle Pfeiffer, Derek Jacobi oraz sam reżyser w roli Herculesa Poirot). Coś czuję, że to będzie prawdziwa przyjemność – oglądanie wybitnych aktorów w ekranizacji jednej z najpopularniejszych powieści kryminalnych. Jak to zazwyczaj bywa u królowej tego gatunku, Agathy Christie, akcja rozgrywa się na małej zamkniętej przestrzeni, gdzie wszyscy są podejrzani – tym razem będziemy obserwować wydarzenia w pociągu. Przyznaję się bez bicia, że tego kryminału Christie nie czytałam… I teraz tylko się zastanawiam, czy najpierw przeczytać, czy najpierw obejrzeć – nie jestem pewna, w której wersji (filmowej czy literackiej) wolę wcześniej wiedzieć, kto zabił… To chyba największy minus oglądania ekranizacji kryminałów, które się wcześniej czytało 😉 Tak czy inaczej, jestem ciekawa efektu.

Murder_on_the_Orient_Express_teaser_poster

  • „Wojna płci”, reż.  Jonathan Dayton, Valerie Faris (premiera: 8 grudnia 2017)

Jeszcze jedne film z tenisem w tle, tym razem trochę lżejszy, ale też oparty na faktach. Nie znałam tej historii, ale opis mnie wyjątkowo zainteresował: „Legendarny mecz tenisowy z 1973 r. pomiędzy liderką światowych rankingów Billie Jean King (Emma Stone) i bezczelnie pewnym siebie byłym mistrzem Bobbym Riggsem (Steve Carell), zwany „Wojną płci”, stał się najbardziej oglądanym wydarzeniem sportowym w historii telewizji. Podczas gdy media kreowały King i Riggsa na zaciętych przeciwników, poza kortem każde z nich stawiało czoło skomplikowanym przeciwnościom losu. King miała u swego boku kochającego męża, który zachęcał ją do walki o równe prawa dla obu płci, zmagała się jednak z prawdą o własnej seksualności. Riggs ryzykował wszystko, stawiając na jedną kartę całą swą reputację, by pokazać światu, że stać go na tryumfalny powrót. Wspólnie dali popis, którego skutki wykroczyły daleko poza arenę zmagań sportowych, a konsekwencje trwają po dziś dzień.” Po raz kolejny zainteresowało mnie przede wszystkim to sportowo-obyczajowe starcie. Dodajmy do tego ciekawą obsadę, czyli Emmę Stone i Stevena Carella w rolach głównych, i myślę, że dostaniemy coś bardzo ciekawego 🙂

Battle_of_the_Sexes_(film)

  • „Star Wars: Last Jedi”, reż. Rian Johnson (premiera: 14 grudnia 2017)

To już bardziej zimowa premiera, ale chyba nikt nie jest zaskoczony, że ten tytuł pojawił się na mojej liście oczekiwanych filmów 🙂 Niesamowite jest to, jak szybko zleciał czas od poprzedniej odsłony Gwiezdnych Wojen… Po dwóch latach (z przerwą na „Łotra 1” w zeszłym roku) powracamy do historii z „Przebudzenia Mocy”, które skończyło się w momencie, gdy Rey odnalazła Luke’a Skywalkera. Twórcy nie zdradzają zbyt dużo odnośnie samej fabuły – i bardzo dobrze, w końcu chodzi o dobrą zabawę i zaskoczenie. Wiemy, że oprócz wspomnianych bohaterów na pewno powróci Finn, pilot Poe oraz czarny charakter Kylo Ren. Mnie ciekawi, jak rozwiążą wątek z księżniczką Leią po śmierci Carrie Fisher. Jest dużo pytań, jeszcze więcej domysłów, ale na szczęście już niedługo wszystkiego się dowiemy. Czy będzie Moc? Mam nadzieję, liczę na to, że film dorówna poprzednim dwóm częściom stworzonym pod szyldami Walta Disneya i zapewni nam rozrywkę na najwyższym poziomie w Odległej Galaktyce 🙂

aefd45c7d75ad750bd0b72aa2596612e

Jest jeszcze sporo innych filmów, które zainteresowały mnie swoimi zapowiedziami i trailerami m.in. fiński obraz „Po tamtej stronie”; dokument o czarnym społeczeństwie USA – „Nie jestem twoim murzynem”; nowy obraz greckiego reżysera  Yorgosa Lanthimosa nagrodzony w Cannes za najlepszy scenariusz – „Zabicie świętego jelenia”; czy bardziej rozrywkowo nowa wersja filmu mojego dzieciństwa, czyli „Jumanji” z Dwaynem Johnsonem. Z pewnością w międzyczasie pojawią się zapowiedzi jeszcze kolejnych tytułów, w końcu jesień to jeden z najlepszych okresów dla dystrybutorów, nie wspominając o tym, że w Stanach powoli zbliżamy się do sezonu nagród filmowych. Ja już zacieram rączki na kolejne premiery 🙂 A w tym tygodniu wybieramy się na „The Square” – film, który zdobył Złotą Palmę w Cannes. Ciekawe, czy jest tak dobry, jak wszędzie o tym piszą 🙂

Na jakie filmy wy czekacie z niecierpliwością? Koniecznie dajcie znać.

Asia B&B

4 uwagi do wpisu “Filmowa jesień – na jakie tytuły czekam / Zapowiedzi

  1. nomada

    Nie nazwałabym tego niecierpliwością, bo dowiaduję się o tym z Twojego wpisu, ale… „Pomiędzy nami góry” wydaje się być interesujący. Już zwiastun mnie wciągnął 😉 Weźcież mnie ze sobą jak będziecie na to szli, takich widoczków na dużym ekranie nie mogę sobie odmówić! ;D

    Polubione przez 1 osoba

  2. Obrotowy Miś

    Yyyy popieram przedmówczynię ;p

    A co do Blade Runnera to faktycznie trochę lipa, że w kwestii oprawy muzycznej zmienili artystę na rzemieślnika. Jóhannsson tworzył niesamowity klimat niepokoju i napięcia swoimi utworami (szczególnie w Sicario, aż do dziś ciary przechodzą mi po plecach na wspomnienie tej muzyki). W nowym Łowcy Androidów sprawdziłby się więc idealnie, no ale cóż, jak widać producenci z Hollywood lepiej znają masowe gusta publiczności… :/

    Borg/McEnroe. Między odwagą a szaleństwem – buahahaha, debilizm twórców polskich wersji tytułów chyba nie zna granic 😛 No to kiedy w końcu wpis na ten temat? Przykładów jak widać przybywa 😉

    Polubione przez 1 osoba

  3. Pingback: Nowiny z literackiego świata – Books & Beauty

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s