„Food pharmacy” – dla wszystkich, którzy chcą jeść zdrowo

Książki dotyczące różnych diet, zdrowej żywności, przepisów na każdą okazję i ekologicznego jedzenia stanowią ogromną gałąź wśród poradników. Zapełniają one w księgarniach liczne półki i w zasadzie wszystkie zapewniają, że zmienią Twoje życie na lepsze. Ja, jak być może wiecie, podchodzę do poradników z pewną ostrożnością. W kwestii odżywiania się nie ma uniwersalnych prawd i zasad, które będą dobre dla wszystkich – każdy organizm jest inny i różnie reaguje na dostarczane składniki odżywcze. Dlatego nie można dać się zwariować i z otwartymi ramionami przyjmować każdą kolejną dietetyczną modę.

W moje ręce wpadła jednak niedawno książka, która mimo tego, że jest poradnikiem, znalazła uznanie w moich oczach. „Food pharmacy” (Wydawnictwo Otwarte, 2017), bo o niej mowa, to niezwykle ciekawy przewodnik po naszym organizmie i procesach, które w nim zachodzą. Autorki – Lina Nertby Aurell oraz Mia Clase – to dwie Szwedki, które prowadzą bloga dotyczącego żywienia, a teraz postanowiły wydać książkę, w której dzielą się zdobytą wiedzą. Często powołują się przy tym na profesora medycyny Stiga Bengmarka, od którego zaczerpnęły mnóstwo wiedzy dotyczącej funkcjonowania ludzkiego ciała. „Food pharmacy” skupia się na temacie przewlekłego stanu zapalnego i zawiera wiele rad, jak tego uniknąć. Nie znajdziecie tutaj żadnej diety odchudzającej, a raczej sposób na zdrowy organizm.

Autorki przekonały mnie do siebie kilkoma czynnikami. Po pierwsze wszystkie rady zawarte w poradniku testowały na sobie. W książce znajdziemy wiele odniesień do ich życia oraz tego, jak wprowadzały zmiany w sposobie żywienia i z jakimi trudnościami czasami się to wiązało. Zawsze lepiej reaguje się na rady, gdy wiemy, że ktoś też przez to przeszedł i przekazuje wiedzę zdobytą na bazie własnego doświadczenia. Po drugie wiedza jest przekazywana w bardzo przystępny sposób. Panie nie unikają medycznych określeń, ale wszystkie one są jasno wytłumaczone, często za pomocą obrazowych przykładów („wojna” toczona w naszym organizmie między dobrymi i złymi bakteriami została przyrównana do starcia Luke Skywalkera i Dartha Vadera). Ważne informacje są dodatkowo powtarzane na końcu każdego rozdziału (o samym układzie książki piszę poniżej), a więc jeżeli czegoś nie wyłapaliśmy w samej treści, to znajdziemy to w podsumowaniu. Po trzecie i chyba najważniejsze, Lina i Mia nie dają rad ostatecznych i rozwiązania wszelkich problemów. Wiedzą, i często o tym piszą, że każdy musi dostosować zdobytą wiedzę do siebie i swoich możliwości. Owszem wspominają o tym, że pewne rzeczy są złe i należy ich unikać, ale z drugiej strony zdają sobie sprawę, że nie żyjemy w idealnym świecie i po prostu nie zawsze można wprowadzić w życie wszystkich rad. Dlatego zachęcają do tego, aby stosować chociaż niektóre zalecenia, co już w jakimś stopniu wpłynie na samopoczucie i będzie skutkować zdrowszym organizmem. Myślę, że każdy w tej książce znajdzie coś dla siebie. I po czwarte – humor. To jest to, czego brakuje większości poradników, które są śmiertelnie poważne. Autorki „Food pharmacy” często żartują, wstawiają w treść fragmenty swoich rozmów o zdrowym odżywianiu i podają zabawne przykłady. To wpływa bardzo pozytywnie na odbiór książki i pomaga przebrnąć przez trudny temat.

ok2

Znalazłam w tej książce mnóstwo ciekawych rad dotyczących sposobu żywienia. Czytałam ją dosyć powoli, co wynikało z faktu, że nie zajmuję się na co dzień kwestiami zdrowotnymi i chciałam wszystko dobrze zrozumieć. Poza tym lektura odbywała się z ołówkiem w ręku i zaznaczałam bardziej interesujące mnie fragmenty. Mam nadzieję, że uda mi się zastosować w życiu chociaż część z tych informacji. W książce znajdziecie też przepisy na zdrowe potrawy i przekąski. Dużym plusem jest to, że nie są bardzo skomplikowane i można je przyrządzić z łatwo dostępnych składników. Wypróbowałam już zielone smoothie i bardzo mi smakowało. Mam na oku jeszcze kilka pomysłów, w tym danie z krewetkami, które uwielbiam. Ale jak wiadomo nie chodzi tylko o to, żeby raz na jakiś czas przygotować zdrowe danie, ale żeby ogólnie zmienić swój sposób myślenia i odżywiania. Wiosna doskonale sprzyja takim zmianom, dlatego myślę, że to najlepszy moment, żeby wprowadzić w życie część podanych rad.

ok3

Ponieważ dział z poradnikami raczej w księgarniach omijam (bardzo rzadko do nich zaglądam, zazwyczaj wtedy, gdy szukam konkretnego tytułu) i podejrzewam, że na „Food pharmacy” nie zwróciłabym również uwagi, gdyby nie fantastyczna okładka i ogólnie wydanie książki. Pierwszy raz wpadła mi w oko na kilku zdjęciach na Instagramie, a potem postanowiłam jej się bliżej przyjrzeć na żywo. Bez przesady mogę powiedzieć, że to jedna z najładniej wydanych książek, jakie trzymałam w ręku. Okładka naprawdę przyciąga uwagę i robi pozytywne wrażenie. Na szczęście w tym przypadku (a niestety nie zawsze tak jest), okładka idzie w parze ze świetną treścią. Układ książki jest bardzo przejrzysty i czytelny. W książce oprócz samej treści (przy okazji – zostawione są bardzo duże marginesy, więc jeżeli ktoś lubi w takich książkach robić sobie notatki, to ma na nie dużo miejsca) i wspomnianych przepisów znajdziecie mnóstwo dodatkowych informacji podanych w jasny i ciekawy sposób. Wiele danych zawartych jest w tabelkach, dzięki czemu lepiej zapadają w pamięć i łatwiej je odszukać. Na koniec każdego rozdziału najważniejsze zalecenia są dodatkowo powtórzone i podkreślone, można więc bez problemu do nich wrócić. Dodatkowo znajdziecie kilka Ulubieńców Food Pharmacy, czyli jedzenia, które warto wprowadzić do swojego menu ze względu na jego walory odżywcze. Czyta się to wszystko bardzo dobrze, aczkolwiek dla osób, które na co dzień nie operują żargonem medycznym (ja do takich osób należę), polecam powolną lekturę i duże skupienie.

ok4

„Food pharmacy” to naprawdę bardzo dobry poradnik, który zadowoli tych, którzy nie szukają cudownej diety odchudzającej, ale po prostu chcą coś zmienić w swoim sposobie żywienia i być zdrowi. Mam nadzieję, że w moim przypadku ta książka nie będzie tylko ozdobą regału, ale stanie się też pomocą w codziennym zdrowym odżywianiu. Na pewno będę do niej zaglądać i odświeżać zdobytą wiedzę. Jutro poniedziałek, jest początek miesiąca, a więc to chyba dobry moment na wprowadzanie wiosennych zmian 🙂

Asia B&B

Advertisements

3 uwagi do wpisu “„Food pharmacy” – dla wszystkich, którzy chcą jeść zdrowo

  1. Pingback: Książkowe podsumowanie kwietnia – Books & Beauty

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s