Kinowe zapowiedzi, czyli na jakie filmy czekam

Marzec dobiega końca, od początku roku mieliśmy okazję obejrzeć sporo bardzo ciekawych filmów i kilka mniej udanych. Ale dystrybutorzy i producenci filmowi szykują nam na 2017 rok jeszcze wiele tytułów, które z pewnością przyciągną do kin rzesze widzów. Wśród nich znajdują się takie murowane hity, jak kolejna część „Piratów z Karaibów”, nowa odsłona „Thora”, kilka filmów o superbohaterach np. „Wonder Woman”, a także „Mumia” z Tomem Cruisem.

Tytuły, które wymieniłam powyżej interesują mnie w stopniu delikatnie mówiąc obojętnym. Ale oprócz nich pojawi się w kinach kilka filmów, na które czekam z większym zainteresowaniem. Są wśród nich zarówno blockbusterowe hity prosto z Hollywood, jak i kameralne opowieści z kina europejskiego. Poniżej przedstawiam kilka tytułów, które wyglądają bardzo obiecująco.

  • „Klient” (reż.  Asghar Farhadi, premiera: 21.04)

Farhadi ma już na koncie dwa oscarowe filmy w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny- w 2011 roku statuetkę zdobyło jego „Rozstanie”, a w tym roku nagrodzono „Klienta”. Reżyser tworzy bardzo minimalistyczne i kameralne kino, które jednak jest naładowane ogromną ilością emocji i psychologicznych rozgrywek. Nie inaczej będzie w jego najnowszym dziele, w którym małżeństwo młodych aktorów zostaje wystawione na ciężką próbę. Premiera światowa miała miejsce już w zeszłym roku, do nas film dociera ze sporym opóźnieniem, ale mam nadzieję, że warto będzie czekać.

  • „Szybcy i wściekli 8” (reż. F. Gary Gray; premiera: 21.04)

Aż ciśnie się na usta pytanie: ile można? Okazuje się, że bardzo dużo, zwłaszcza jeżeli jest to seria przynosząca spore dochody. Ale muszę przyznać, że o ile części 2-5 majaczą gdzieś w tyle mojej głowy i nie za bardzo jestem w stanie je sobie przypomnieć, to najnowsze filmy z serii znowu mają w sobie to „coś”, co bawiło i zaskakiwało w pierwszej części (premiera miała miejsce szesnaście lat temu!). Poza tym ósma odsłona samochodowego cyklu będzie pierwszą bez Paula Walkera, z którym cała ekipa pożegnała się w końcówce siódmej części (ręka w górę, kto się wtedy nie wzruszył…). Jestem ciekawa, jak sobie poradzi Vin Diesel i spółka. Z pewnością będzie mnóstwo akcji, szybkich aut i humoru.

Szybcy-i-Wsciekli-8-zobacz-jak-wyglada-ekipa-na-planie

  • „Obcy: Przymierze”(reż. Ridley Scott; premiera: 19.05)

Nie mogło na mojej liście zabraknąć kolejnego spotkania z fantastycznym Alienem. Poprzednia część, a raczej wprowadzenie do serii, czyli „Prometeusz” spotkał się raczej z chłodnym przyjęciem krytyków, chociaż mnie się bardzo podobał. „Przymierze” ma stanowić ciąg dalszy „pomostu” pomiędzy „Prometeuszem” a „Ósmym pasażerem Nostromo”. Ekipa osadników z tytułowego statku trafia na opuszczoną (z pozoru) planetę, gdzie napotykają znanego z poprzedniej części androida granego przez Michaela Fassbendera. Jak można się domyślić, android nie jest jedynym mieszkańcem tajemniczej planety…

  • „Zwyczajna dziewczyna” (reż. Lone Scherfig; premiera: 26.05)

Uwielbiam takie historie! Akcja rozgrywa się w trakcie II Wojny Światowej w Anglii. Gemma Arterton wciela się w postać dziewczyny należącej do ekipy filmowej, której celem jest nakręcenie propagandowego filmu, aby podnieść morale angielskiego społeczeństwa i żołnierzy. Trailer jest jednocześnie zabawny i wzruszający. A w jednej z głównych ról występuje świetny brytyjski komik Bill Nighy (znany chociażby z „To właśnie miłość”), który z pewnością będzie jednym z najjaśniejszych punktów na ekranie.

Thier-Finest-poster-slice

  • „Król Artur: Legenda miecza” (reż. Guy Ritchie; premiera: 16.06)

Guy Ritchie pokazał już swoim „Sherlockiem Holmesem” z Robertem Downeyem jr. w roli głównej, że potrafi odświeżyć wyczerpany z pozoru koncept. Stworzył świetną mieszankę humoru, akcji, efektów specjalnych, ciekawej historii i bohaterów. Na podobny zabieg liczę w przypadku Króla Artura. Legenda ta była omawiana w kinie i literaturze na wszystkie strony i sposoby, więc od nowej odsłony widzowie z pewnością będą oczekiwali czegoś nowego i nietuzinkowego. Trailer daje nadzieję, że tak właśnie będzie. A ponieważ legendy arturiańskie są mi bliskie już od wczesnego dzieciństwa (zaczytywałam się chociażby klasyczną opowieścią T. H. White’a), to ten film obejrzę z dużym zainteresowaniem i mam nadzieję, że też z przyjemnością.

king-arthur-movie

  • „W starym dobrym stylu” (reż.  Zach Braff; premiera: 30.06)

Podejrzewam, że ta komedia sensacyjna nie będzie wielkim arcydziełem. Ale jak tylko zobaczyłam w obsadzie Morgana Freemana, Michaela Caina oraz Alana Arkina od razu dodałam ten film do listy „must-see”. Wspomniani panowie grają trzech staruszków, którzy tracą swoje emerytury i postanawiają obrabować bank, przez który stracili pieniądze. Sprawa nie jest prosta, zwłaszcza że wszyscy są w okolicach osiemdziesiątki. Z wielką przyjemnością obejrzałam trailer, który udowadnia, że ci wspaniali aktorzy mają jeszcze sporo do powiedzenia i pokazania na filmowym polu 🙂 Ich aktorskich popisów nigdy za dużo! A za kamerą siedzi Zach Braff znany z serialu „Hoży doktorzy” oraz filmu „Powrót do Garden State”. Zapowiada się ciekawie.

  • „Mężczyzna imieniem Ove” (reż.  Hannes Holm; premiera:  14.07)

Kolejny film z oscarowej listy, chociaż ten może się pochwalić „tylko” nominacją. Ten szwedzki dramat opowiada historię tytułowego Ove, który po śmierci żony pogrąża się w smutku i depresji, dalsza egzystencja traci sens. Jego życie zmienia się o 180 stopni, gdy do sąsiedniego domu wprowadza się rodzina z dwojgiem dzieci. Z opisu odniosłam wrażenie, że będzie to opowieść w klimacie „Gran Torino” albo „Mów mi Vincent”, a ponieważ te dwa tytuły bardzo mi się podobały, jestem ciekawa, jak to wypadnie w skandynawskim stylu.

  • „Dunkierka”(reż. Christopher Nolan; premiera: 21.07)

Bardzo czekam na ten film odkąd pojawiły się pierwsze informacje, że Nolan pracuje nad filmem o II Wojnie Światowej. Kto odrobinę zna historię XX wieku ten wie, że w tytułowym mieście miała miejsce ewakuacja wojsk francuskich oraz brytyjskich. Czy film będzie tak spektakularny jak chociażby „Szeregowiec Ryan”? Bardzo na to liczę, nazwisko reżysera daje nadzieję, że dostaniemy świetne widowisko, dopracowane w każdym szczególe. Trailer jest wyśmienity – doskonała muzyka, ujęcia, efekty specjalne. Po prostu ciarki na plecach. Czekam na więcej!

maxresdefault

  • „Blade Runner 2049” (reż.  Denis Villeneuve; premiera: 6.10)

Filmowa jesień zapowiada się doskonale chociażby dzięki temu filmowi. Na ekranie po raz kolejny zobaczymy Harrisona Forda, który wciela się w kultową postać Ricka Dekarda. Partnerować mu będzie Ryan Gosling. Póki co dostaliśmy tylko krótki teaser, który może jednak wzbudzać ogromną nadzieję co do całego filmu – jest mrocznie, tajemniczo, niepokojąco. Reżyserem jest Villeneuve, który w ostatnim czasie udowodnił, że potrafi robić doskonałe filmy (nie tylko science-fiction), które proponują widzom coś więcej oprócz spektakularnych efektów specjalnych czy akcji („Nowy początek”, „Sicario”). Jestem bardzo ciekawa efektu końcowego.

Blade-Runner-2049

  • „Star Wars: Last Jedi” (reż.  Rian Johnson; premiera: 14.12)

Na koniec film, na który czekam z wypiekami i rozbudzonymi nadziejami 🙂 Kolejna odsłona Gwiezdnych Wojen kontynuuje historię Rey, Finna oraz Kylo Rena. Wiemy także, że na ekran powróci Luke Skywalker i tym razem będzie miał do zagrania więcej niż w „Przebudzeniu Mocy”. Naprawdę już przebieram nóżkami z radości 🙂

Będzie co oglądać 🙂 Z pewnością powyższa lista mogłaby być uzupełniona o wiele innych tytułów i tak się stanie w miarę jak będą ogłaszane kolejne premiery. Ale muszę przyznać, że 2017 rok zapowiada się naprawdę ciekawie i z wielką przyjemnością będę się z Wami dzielić moimi wrażeniami po kolejnych seansach.

Asia B&B

Advertisements

5 uwag do wpisu “Kinowe zapowiedzi, czyli na jakie filmy czekam

  1. Obrotowy Miś

    „„Przymierze” ma stanowić ciąg dalszy „pomostu” pomiędzy „Prometeuszem” a „Ósmym pasażerem Nostromo”. – a ja gram sobie aktualnie w „Obcy: Izolacja”, która jest pomostem fabularnym między filmowym „Alien” a „Aliens”. Gra ma dość straszny klimat i duszną atmosferę zaszczucia – Obcego nie można zabić, można jedynie się przed nim chować, uciekać i kombinować jak go ominąć. Głównym zmysłem, którego używamy grając jest więc słuch. A dźwięk, mówię wam, naprawdę robi robotę… Polecam więc ją wyjątkowo cierpliwym ślimakom (czyli w połowie spełniam wymagania ;p)
    No no ale to nie o grach wątek, więc żeby nie było dodam, że również czekam na kilka z w/w tytułów. Najbardziej chyba na Gwiezdne Wojny (bo to Gwiezdne Wojny) i nowego Łowcę Androidów (jeden z najbardziej kultowych filmów SF + ponownie Harrison Ford + Denis Villeneuve = to nie może się nie udać!). Większość pozostałych wymienionych też zapewne obejrzę, bo albo jestem fanem (Obcy, F&F), albo po prostu świetnie się zapowiadają (może oprócz tej wojennej dziewczyny 😉

    Liked by 1 osoba

  2. Stefan Siarzewski

    Gwiezdne Wojny, Obcy i Łowca – też czekam.
    Ale czekam rownież na kolejne filmy, które można będzie podpiąć pod „uniwersum Cloverfield”. Podobno ma być w tym roku jeden. Marzy mi się takie „uniwersum” w którym każdy film będzie inny, jak na razie idzie to w dobrym kierunku. Na kolejne filmy o superbohaterach już nie chce mi się nawet patrzeć.

    Liked by 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s