Propozycje filmowe na babski wieczór

Przepis na idealny wieczór bez facetów? Kilka najbliższych koleżanek, lampka wina lub pysznej herbatki owocowej, paczka chusteczek i dobry film 🙂 No właśnie – ale co oglądać?

Chciałam dzisiaj podzielić się z Wami kilkoma moimi ulubionymi tytułami. Jestem pewna, że większość tych filmów widzieliście, znacie i być może tak, jak i ja macie do nich sentyment.  Wzruszające, obyczajowe, muzyczne, sensacyjne, kostiumowe, ekranizacje powieści… Jest tu chyba wszystko, czego oczekuje się od takich filmów 🙂 Nie wszystkie są filmami wybitnymi, niektóre są dobre albo po prostu przywołują miłe wspomnienia. Ale w mojej osobistej kwalifikacji, wzorowanej na ocenach z Filmwebu, mają oceny 8 lub 9, a więc plasują się bardzo wysoko. Może Was coś zainspiruje. To jak? Otwieramy wino? 🙂

(PS. kolejność jest losowa)

  1. „Pamiętnik” (2004, reż. Nick Cassavetes), „Szkoła uczuć” (2002, reż. Adam Shankman). Te dwa filmy postanowiłam zaprezentować w jednym punkcie, ponieważ oba stanowią ekranizację prozy Nicholasa Sparksa (książki też czytałam i to są te jedne z niewielu przypadków, gdy film dorównuje, a nawet – zaryzykuję stwierdzenie – przewyższa oryginał). „Pamiętnik” to wielki hit, który wyniósł na szczyty popularności Ryana Goslinga i Rachel McAdams. Czy jest ktoś, kto nie widział słynnej sceny pocałunku w deszczu (tak, deszcz obowiązkowo jest i to w dużej ilości)? A nawet jeżeli już to widziałeś, to takie historie zawsze ogląda się dobrze. Nawet po kilka razy, czego ja jestem dowodem. „Szkoła uczuć” wzięła mnie z zaskoczenia. Do dzisiaj pamiętam, jak ten film był nadawany w ciągu dnia w weekend i trochę z nudów zaczęłyśmy go z mamą oglądać. Nie słyszałyśmy o nim wcześniej, nie czytałyśmy recenzji, nie wiedziałyśmy o czym jest. Seans zakończyłyśmy zakopane w chusteczkach… OK, ta historia jest bardzo ckliwa, przewidywalna i nastawiona na wyciskanie łez. Ale czy nie o to chodzi w historiach miłosnych? Mam do tego filmu sentyment i zawsze będę go miło wspominać.the-notebook-kiss_610_612x380_1

  2. „Zanim się pojawiłeś” (2016, reż. Thea Sharrock). Najnowszy film w zestawieniu. Oglądałam go w kinie wraz z kilkoma koleżankami. Dawno nie widziałam tylu zapłakanych dziewczyn… Bardzo ciekawie i wciągająco opowiedziana historia miłosna z nietypowymi bohaterami – ona jest zabawną i pozytywnie nastawioną do życia dziewczyną, która przyjmuje pracę opiekunki nad nim; on – przystojny młody mężczyzna, który po wypadku jest sparaliżowany i przykuty do wózka inwalidzkiego. Ta sytuacja sprawia, że jest zgorzkniały i pozbawiony chęci do życia. Czy rezolutna i chodząca w kolorowych ubraniach Lou będzie w stanie rozgonić czarne chmury w życiu Willa? Naprawdę warto obejrzeć. To również ekranizacja, tym razem powieści Jojo Moyes. Nie miałam przyjemności jej czytać, ale mam ochotę sięgnąć po kolejną część przygód Lou.
  3. „Duma i uprzedzenie” (2005, reż.  Joe Wright). Pan Darcy… I nic więcej już nie muszę mówić 🙂 Ponadczasowa historia, jedna z najlepszych ekranizacji rewelacyjnej powieści Jane Austen z 1813 roku. Książka bardzo mi się podobała i muszę przyznać, że postaci wykreowane przez Keirę Knightly i Matthew Macfadyen’a (ale równie wielu aktorów drugoplanowych) świetnie oddają moje wyobrażenia bohaterów. Piękna opowieść, spojrzenia wyrażające więcej niż słowa, doskonały soundtrack, czarujące zdjęcia, stroje i fryzury z epoki… Tak, to absolutnie jeden z najlepszych filmów kostiumowych. No i pan Darcy…x600

  4. „Dirty Dancing” (1987, reż.  Emile Ardolino). Pisałam ostatnio, że „wielkość” tego filmu doceniłam stosunkowo niedawno. Historia jest prosta – rock’n’rollowe lata 60., wakacyjna miłość młodej dziewczyny i instruktora tańca, walka z przeciwnościami, aż do pozytywnego finału w rytmie „Time of my life”… Ale to się ogląda! Muzyka, która gra jedną z głównych ról w filmie, jest naprawdę bardzo dobra, znajdziemy tu mnóstwo hitów, zna je chyba każdy z nas. Patrick Swayze i Jennifer Grey pięknie tańczą, zakochują się w sobie, mimo, że wszystko wskazuje na to, że nie mogą być razem, a wszystko okraszone jest lekkim humorem i wdziękiem. Tak, ten film wielu z Was uzna za kiczowaty, ale w moim sercu ma on już stałe miejsce. 1449680380-gallery-1445006641-gallery-1444850922-dirty-dancing-index

  5. „Stalowe magnolie” (1989, reż.  Herbert Ross). Jeszcze jeden tytuł z lat 80. Wspaniała historia o przyjaźni, która jest silniejsza od wszelkich przeciwności i różnic charakterów. Akcja rozgrywa się w małym amerykańskim miasteczku, gdzie poznajemy pięć bliskich przyjaciółek. Panie (przedział wiekowy mniej więcej 25-45 lat) spotykają się w lokalnym salonie piękności jednej z nich i plotkują, rozmawiają, kłócą się, zwierzają. Brzmi nieciekawie? Ale jak one to robią! Scenariusz jest niezwykle błyskotliwy, okraszony licznymi zabawnymi i wzruszającymi momentami (Shirley MacLaine stworzyła genialną postać złośliwej i zgorzkniałej Ouiser, chociażby dla niej warto to obejrzeć). Przyjaciółki mogą się wykazać, gdy jedną z bohaterek dosięga ogromne nieszczęście. Oglądałam ten film kilka razy i za każdym razem sięgałam po chusteczki. Rewelacyjna historia.
  6. „Thelma i Louise” (1991, re.z Ridley Scott). Babska opowieść z pazurem i wątkiem sensacyjnym, uznawana za jeden z najlepszych filmów drogi. Susan Sarandon i Geena Davis świetnie zagrały kobiety po przejściach, żyjące w klatkach codzienności. W trakcie weekendowego wypadu dochodzi do nieszczęśliwego zdarzenia, które wywróci ich dotychczasowe życie do góry nogami, ale da także możliwość wyrwania się z szarej egzystencji. Dziewczyny dowiedzą się o sobie wielu nowych rzeczy i wypróbują swoją przyjaźń w najbardziej ekstremalnych sytuacjach. Film ma jedno z najlepszych zakończeń w historii, trzyma w napięciu do ostatniej chwili. Aha, pojawia się także Brad Pitt i wygląda super 🙂
  7. „Once” (2006, reż.  John Carney), „Zacznijmy od nowa” (2013, reż.  John Carney). Oba filmy łączy osoba reżysera i wątki muzyczne. „Once” był dużym zaskoczeniem – spokojna historia ulicznego muzyka i skromnej Czeszki sprzedającej kwiaty okazała się być strzałem w dziesiątkę. Opowieść budzącego się nieśmiało uczucia jest tak naprawdę tłem dla rewelacyjnej muzyki (Oscar za najlepszą piosenkę – „Falling slowly” – piękny utwór). Podobnie jest w przypadku drugiego tytułu. „Zacznijmy od nowa” jest już jednak bardziej „hollywoodzki” (w rolach głównych Keira Knightly, Mark Ruffalo i znany z zespołu Maroon 5 Adam Levine), mimo wszystko film ogląda się bardzo dobrze i jeszcze lepiej słucha. Po raz kolejny główną rolę gra muzyka – soundtrack jest bardzo dobry, a Keira zaskakuje zdolnościami wokalnymi i czaruje głosem w kilku przyjemnych utworach.504694_3-1

  8. „Słodki listopad” (2001, reż.  Pat O’Connor). Historia młodego biznesmena, który poznaje śliczną Sarę – oryginalną młodą kobietę, co miesiąc zmieniającą partnerów. Za jej dziwnym zachowaniem skrywa się jednak smutna tajemnica. Film wywołuje raczej skrajne emocje – jedni uważają, że jest rewelacyjny, inni, że ckliwy i nierealny. I zaryzykuję stwierdzenie, że obie strony mają trochę racji. Ale mimo wszystko do samego końca zastanawiamy się, czy Keanu Reeves będzie dla Charlize Theron tylko Panem Listopadem, czy kimś więcej. Oryginalne kino, warte obejrzenia.

Mam jeszcze kilka pomysłów na liście („Bez granic” z mniej znaną rola Angeliny Jolie grającą bogatą kobietę odkrywającą możliwości płynące z pomocy humanitarnej i jednocześnie dającej porwać się urokowi Clive Owena; „Motyl still Alice” z oscarową Julienne Moore walczącą z cieżką chorobą; „Brooklyn” z Saoirse Ronan o trudnym wyborze życiowym; „Służące” – trochę komediowo, trochę społecznie i historycznie, ale na pewno rewelacyjnie opowiedziana historia o latach 60. w USA), ale dzisiaj ograniczę się do 10 powyższych tytułów.

Oczywiście fakt, że to są moje propozycje na „babski wieczór” nie oznacza, że nie polecam tych filmów mężczyznom. Wręcz przeciwnie 🙂 Jeżeli akurat nie można zorganizować seansu w towarzystwie samych pań, to ukochany mężczyzna u boku podający kolejne chusteczki i przytulający w smutnych momentach będzie jak znalazł 🙂

Asia B&B

Reklamy

4 uwagi do wpisu “Propozycje filmowe na babski wieczór

    1. W zestawieniu skupiłam się na filmach pełnometrażowych. Co prawda film „Sex w wielkim mieście” też powstał, ale jednak tytuł bardziej kojarzy się z serialem 🙂
      Ale pomysł z „babskimi” serialami też brzmi dobrze, muszę o tym pomyśleć 😉

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s