„Ostatnia rodzina”

W ostatni weekend byliśmy na przedpremierowym pokazie „Ostatniej rodziny” w reżyserii Jana P. Matuszyńskiego. Film był krótko mówiąc rewelacyjny, o czym w poniższej zwięzłej, ale trafiającej w punkt recenzji, pisze Dzióbkowski 🙂


Tyle dobrego o tym filmie napisano już przed premierą, że oczekiwania były spore. Od razu uspokajam – w moim przypadku sprawdziły się całkowicie. Film, w szczególności na polskie realia, jest wybitny. Na pewno wielki szacunek za drobiazgową robotę (żeby nie powiedzieć śledztwo), jaką twórcy wykonali przygotowując materiały na scenariusz. Ale nie tylko oni, bo aktorzy występujący w głównych rolach również drobiazgowo musieli zapoznać się z dostępnymi nagraniami (a tych akurat nie brakuje, bo Zdzisław Beksiński zostawił po sobie sporo amatorskich materiałów filmowych i zdjęć), tudzież przeprowadzić wiele wywiadów z żyjącymi znajomymi rodziny. Efekt jest taki, że Aleksandra Konieczna, Dawid Ogrodnik, a w szczególności rewelacyjny Andrzej Seweryn grają Beksińskich koncertowo. Ba, ten ostatni nawet nie gra – on na czas zdjęć po prostu stał się Zdzisławem Beksińskim! Od tych kreacji po prostu nie można oderwać wzroku, dawno już nie było polskiego filmu z tak znakomicie odegranymi rolami wszystkich pierwszoplanowych bohaterów (ale Andrzej Chyra w drugoplanowej roli Piotra Dmochowskiego też pokazuje klasę – ach ten wąs i zaczes ;))

Film robi wrażenie, ponieważ znając twórczość pana Zdzisława człowiek spodziewa się, że twórca był jakąś mroczną i tajemniczą personą, mieszkającą „w ciemnej krypcie”, a tymczasem okazuje się, że był to zupełnie przeciętny, mieszkający w typowym polski bloku, sympatyczny facet. Świadomie jednak nie napisałem normalny, no bo jednak trzeba mieć wyjątkowo specyficzną wyobraźnię, żeby malować takie obrazy. Zresztą jego relacje z rodziną też były specyficzne – zwróćcie uwagę na jego rozmowy z żoną, synem, czy też podejście do tzw. głębokich spraw (wiary, śmierci). No nic, spojlerować nie mam zamiaru, najlepiej idźcie do kina i sprawdźcie sami, bo zdecydowanie warto.

Jedyny zarzut jaki mam do filmu to aktorstwo Dawida Ogrodnika jako „Tomcia” – moim zdaniem przesadził trochę z wczuciem się w rolę i niestety w niektórych momentach przeszarżował. Najlepiej porównać go sobie z oryginałem oglądając (czy słuchając) ogólnie dostępnych w internecie nagrań Tomasza (jak np. pojawiający się w filmie wywiad w „Wieczorze z wampirem”, tudzież jego ostatnie nagranie milenijne w radiowej trójce).

Moja ocena: mocne 8 z plusem

PS. Aktualna ocena na Filmwebie również bardzo wysoka (8,3)


Podpisuję się pod tą recenzją rękami i nogami – ja filmowi dałam ocenę 9/10. Oficjalna premiera w najbliższy piątek, więc zachęcamy do wejścia na dwie godziny do świata rodziny Beksińskich.

Asia B&B

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s