A look at my bookshelf

Jak każdy miłośnik literatury, mam w swoim mieszkaniu miejsce, gdzie wszystkie książki są zebrane i z niecierpliwością czekają, aż po nie sięgnę 🙂 Mieszkając jeszcze w Łodzi, w miarę jak dorastałam i moje książkowe zainteresowania rozwijały się, coraz więcej miejsca na półkach przeznaczałam na kolejne tomy. Z czasem wraz z siostrą, Kamą, musiałyśmy pomyśleć o stworzeniu nowych regałów, ponieważ dotychczasowe nam nie wystarczały. Przez wszystkie lata wspólnego mieszkania, udało nam się zebrać dosyć pokaźną kolekcję książkową, a nasz pokój zamienił się w lokalną bibliotekę, z której często korzystali nasi znajomi (na tablicy korkowej przy biurku wisiała karteczka, na której zapisywałyśmy kto i co pożyczył – rozważałam nawet założenie znajomym kart bibliotecznych…). Oczywiste było, że przeprowadzając się do Krakowa nie będę mogła zabrać wszystkich swoich książek, zostały więc one w moim rodzinnym domu i teraz zarządza nimi i opiekuje się Kama 🙂

Ale oczywiście i tak przywiozłam ze sobą sporo książek (na studia oraz moich ulubionych), które zajęły jeden niewielki regał. Obecnie, po kilku latach, moja krakowska kolekcja nieco rozrosła się  i możecie ją oglądać na zdjęciach. Czasami, gdy wiem, że będę jechać do Łodzi, zabieram część przeczytanych już książek i zawożę je do Kamy, a przywożę sobie tytuły, których jeszcze nie czytałam. Mogę więc powiedzieć, że posiadam dwie prywatne biblioteczki, tyle że jedna jest w Łodzi 🙂

20160925_113535
Moje „skarby”

Chciałam Was dzisiaj zaprosić na szybką podróż po mojej niewielkiej krakowskiej bibliotece, którą staram się w miarę możliwości uzupełniać i rozwijać. Podróż będzie raczej krótka, ale być może coś Was zainspiruje.

20160925_113959
Powieści, słowniki i półka „amerykańska”

Oczywiście najwięcej miejsca zajmuje literatura faktu, w tym reportaże. Moje ulubione wydawnictwo – Czarne – okupuje jedną całą półkę i jak widać, już się na niej nie mieści, zwłaszcza, że dzieli miejsce wraz z kolekcją książek Kapuścińskiego. Z Czarnego mam trochę książek z serii Reportaż oraz Serii Amerykańskiej, o której wspominałam już tutaj. Tytuły Kapuścińskiego kupowałam w pięknym wydaniu przygotowanym kilka lat temu przez Gazetę Wyborczą. Za niewielkie pieniądze skompletowałam sobie wówczas prawie cała serię i uważam, że to był jeden z najlepszych dodatków do gazet jakie kiedykolwiek wyszły. Wyborcza była swego rodzaju orędownikiem takich serii „gazetowych” i początkowo można było skompletować świetne kolekcje w niskich cenach. W Łodzi mam prawie całą kolekcję Literatury XX wieku, dzięki której poznałam mnóstwo tytułów z tzw. klasyki. Jeden tom z tej serii kosztował… 15 zł, a książki były wydane naprawdę bardzo ciekawie i porządnie w twardej oprawie. Kolekcja dzieł Kapuścińskiego również jest bardzo ładna i cieszę się, że zdecydowałam się właśnie na to wydawnictwo (chociaż niestety kilku tomów mi brakuje). 95% półki reportażowej mam przeczytane i powoli dobijam do setki 🙂

20160925_114451
Wydawnictwo Czarne

20160925_114141
Kolekcja dzieł Kapuścińskiego

Posiadam też kilka reportaży związanych z pracą korespondentów wojennych. Dziennikarstwo i fotografia wojenna bardzo mnie interesują i dlatego lubię czytać wspomnienia oraz relacje reporterów, którzy znajdowali się w centrum wydarzeń w czasie działań wojskowych. Szczególnie ciekawe są te, które pokazują życie zwykłych ludzi, którzy muszą zmierzyć się z tragedią wojny i cierpieniem. Ze smutkiem przyjęłam niedawną informację o śmierci Krzysztofa Millera, wybitnego fotoreportera, którego książkę „13 wojen i jedna” czytałam z ogromnym zaangażowaniem. Chętnie zapoznaję się także z tytułami, które prezentują samą pracę reportera i tego, jakie on napotyka problemy i trudności, również emocjonalne, w trakcie pracy („Korespondenci.pl”, „Szokujące fakty z życia reportera”). Z tego gatunku na pewno warto przeczytać „Bractwo Bang Bang” Grega Marinovicha i Joao Silvy o fotografii wojennej w latach dziewięćdziesiątych, kiedy nie było Internetu i doniesienia prasowe były głównym źródłem informacji o wydarzeniach w różnych częściach świata.

20160925_163518
Literatura faktu

Na półce z powieściami króluje Tolkien (trylogię „Władcy Pierścieni” mamy w dwóch wydaniach – mojej i Dzióbkowskiego – ale jakoś nie możemy się z żadną rozstać). Oprócz tego mam kilka tytułów, które wciąż czekają na przeczytanie, w tym „Atlas zbuntowany” Ayn Rand (trochę martwię się, czy dam radę czytać to 1000-stronicowe dzieło w tramwaju…) oraz „Rącze konie” Cormaca McCarthy’ego. Na wszystko na pewno przyjdzie czas. Wkrótce jadę do Łodzi, wówczas dokonam kolejnej „wymiany” przeczytanych książek na nowe z listy zaległości.

20160925_113719
Tolkien i inni

20160925_114051
Kilka powieści, jeszcze przed podróżą do Łodzi

Sporo miejsca w mojej biblioteczce zajmuje literatura faktu związana przede wszystkim z politologią i Stanami Zjednoczonymi, co oczywiście wiąże się z kierunkami moich studiów. Nie jest to typowa literatura do czytania do poduszki, ale do niektórych tytułów czasami wracam jak np. „Mistrzowie kina amerykańskiego” czy „Prezydenci” Longina Pastusiaka. Co do książek związanych z USA, oprócz typowych książek akademickich, posiadam sporo tytułów w formie felietonu, wspomnień i anegdot wiążących się z tym krajem (w tym tytuły Zbigniewa Brzezińskiego, Ala Gora czy Marka Wałkuskiego i wielu innych autorów – swego czasu kupowałam wszystko, co miało w tytule Stany Zjednoczone).

20160925_180025
Kilka tytułów z działu „amerykańskiego”

Mój książkowy zakątek jest skromny, ale bardzo lubię do niego zaglądać i mam nadzieję, że moja kolekcja literatury będzie się nadal rozwijać. Zapraszam do oglądania zdjęć!

20160925_114334
Dzieła Kapuścińskiego w moim ulubionym wydaniu

20160925_114518
Czarne w pełnej krasie

20160925_175733
O pracy korespondentów wojennych

20160925_113756
Książki podróżnicze i trochę lżejszej literatury

 

Asia B&B

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s