„Pod sztandarem nieba” & „Droga do wyzwolenia”


Stany Zjednoczone słyną z liberalizmu i otwartości na nowe zjawiska. Wynika to z pewnością z historii tego kraju. Historii krótkiej, aczkolwiek niezwykle intensywnej. Tożsamość narodową i kulturową USA tworzyli w XVII i XVIII wieku w dużej mierze imigranci, którzy najczęściej z powodu prześladowań, przebywali Ocean Atlantycki, by znaleźć się w Nowym Świecie – Ziemi Obiecanej tamtych czasów.

Fakt, że to właśnie często mniejszości religijne przybywały do Stanów sprawiło, że młody amerykański naród był niezwykle podatny na nowe ruchy religijno-społeczne. Tam miało miejsce wielkie przebudzenie religijne, które doprowadziło do powstania wielu religii, będących dzisiaj bardzo popularnymi i popieranymi przez licznych wyznawców. Chciałam Wam przybliżyć dwa reportaże, z którymi niedawno miałam okazję zapoznać się i chociaż nie była to lektura łatwa i przyjemna, oba tytuły pochłonęłam w kilka dni. Obie książki wydane zostały przez Wydawnictwo Czarne w Serii Amerykańskiej (jest to jedna z moich ulubionych serii wydawniczych, i wkrótce będzie na jej temat osobny wpis).

Pierwszy z tytułów to „Pod sztandarem nieba. Wiara, która zabija” (Wyd. Czarne, 2016) napisana przez Jona Krakauera (dziennikarz, który napisał też „Wszystko za Everest” o tragicznej wyprawie w Himalaje oraz „Wszystko za życie”, na podstawie której Sean Penn nakręcił rewelacyjny film). Tytułowa wiara odnosi się do Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich, czyli Mormonów. Narracja w reportażu prowadzona jest dwutorowo. Z jednej strony autor przybliża nam historię, która miała miejsce w USA w 1984, kiedy kilku napastników zabija brutalnie młodą kobietę i jej kilkumiesięczną córeczkę. Szybko dowiadujemy się, że napastnicy należeli do fundamentalistycznego odłamu Mormonów, którzy nie zgadzali się z porzuceniem przez Kościół poligamii. Jednocześnie Krakauer przeprowadza nas przez zawiłe meandry historii Kościoła od czasu, gdy anioł Moroni ukazał się Josephowi Smithowi w 1823 roku.

5
Seria Amerykańska

Tematyka jest trudna, ale reportaż pochłaniałam z zapartym tchem. Autor w bardzo zajmujący sposób przybliżył historię Mormonów i starał się wyjaśnić fenomen popularności tej religii, przede wszystkich wśród Amerykanów. Opisuje, jak Kościół zmieniał się na przestrzeni lat i wpływał na postrzeganie go w społeczeństwie USA. Stara się także dociec, dlaczego doszło do okrutnej zbrodni z 1984 roku, którą sprawcy usprawiedliwiali postępowaniem zgodnym ze swoją wiarą. Krakauer dokładnie opisuje wszystkie najważniejsze wydarzenia w historii Mormonów, nie pomijając tych najbardziej kontrowersyjnych jak chociażby masakry w Mountain Meadows, oraz ich wierzeń między innymi akceptacji poligamii czy chrztu pośmiertnego. Wszelkie obserwacje poparte są licznymi dowodami historycznymi oraz materiałami źródłowymi.

Dzisiaj główny nurt Mormonów porzucił wielożeństwo i jest w pełni akceptowany w społeczeństwie amerykańskim. Wyznawcy Kościoła dochodzą do wysokich stanowisk w państwie, jak chociażby Mitt Romney, który w trakcie wyborów prezydenckich w 2012 roku był kandydatem Republikanów i głównym przeciwnikiem Baracka Obamy na stanowisko głowy państwa. Działają jednak również odłamy tej religii, które nie pogodziły się z wprowadzanymi reformami i nadal praktykują porzucone zwyczaje, uważając się oczywiście za jedynych słusznych Mormonów, którzy pozostają wierni fundamentalistycznym zasadom z dziewiętnastego wieku. Krakauer w niezwykle interesujący sposób pokazuje, jak fundamentalizm i fanatyzm mogą być zgubne i niebezpieczne.

Drugą książką jest napisany przez Lawrenca Wrighta reportaż „Droga do wyzwolenia. Scjentologia, Hollywood i pułapki wiary” (Wyd. Czarne, 2015). Historia opisana przez Krakauera była mocna i czasami trudna do zrozumienia, ale mimo wszystko wierzenia Mormonów wpisują się w nurt nowych religii protestanckich z XIX wieku. Inaczej jest jednak w przypadku Scjentologów, religii bardzo młodej (w porównaniu z innymi popularnymi ruchami) i opierającej się na kontrowersyjnych zasadach stworzonych przez jednego człowieka. Lektura reportażu Wrighta pozostawiła mnie w szoku i niedowierzaniu. O Scjentologach, jak chyba każdy, słyszałam, ale nie wiedziałam o tej religii zbyt dużo i kojarzyli mi się głównie z Tomem Cruisem.

Od razu muszę zaznaczyć, że nie jest to książka dla każdego. Pojawia się tu wiele nazwisk, dat, autor z ogromną precyzją przedstawia nam historię Scjentologii oraz praktyk stosowanych w organizacji i myślę, że dla niektórych może to być po prostu nużące. Autor swoje dociekania opiera na opowieściach osób, które opuściły organizację. Można więc się zastanowić, na ile są to prawdziwe historie, a na ile chęć zemsty ze strony byłych Scjentologów. Nie zmienia to jednak faktu, że opisy praktyk, których dopuszczają się Scjentolodzy jest porażający, a momentami wręcz przerażający. Mamy do czynienia z poniżaniem, zawoalowanymi formami niewolnictwa i wyzysku, kłamstwami, oszustwami i praniem mózgu. Już same wierzenia Scjentologów mogą zaskakiwać, sprawiając wrażenie, jakby były żywcem wyjęte w opowiadania science fiction. Jest to o tyle zaskakujące, że religia ta powstała w latach 50. XX wieku, a więc w czasach współczesnych. Poznajemy oczywiście także historię  całego ruchu oraz jej założyciela Rona L. Hubbarda – autora powieści science fiction (stąd zapewne cała „mitologia” oraz tłumaczenie powstania ziemi i człowieka upowszechniane przez Scjentologów). Sam Hubbard jest postacią bardzo niejednoznaczną, wybielaną przez Scjentologów, mimo że dowody historyczne i zachowane dokumenty pokazują, że często w swoich opowieściach mijał się z prawdą.

Jak już wspomniałam, autor opiera się w głównej mierze na historiach osób, które kiedyś były Scjentologami, a teraz całkowicie odcinają się od organizacji. Należy także pamiętać, że Kościół oficjalnie wyparł się większości zarzutów kierowanych pod ich adresem. Ale nawet jeżeli tylko część z tego, co zostało opisane jest prawdą, to i tak uważam, że jest to szokujące i pokazuje, jak łatwo można manipulować ludzkim umysłem.

W reportażu dokładnie jest także pokazany związek Scjentologów z Hollywood. Pada wiele nazwisk, które są mi znane z amerykańskich filmów i seriali. Swoją przygodę z organizacją mieli nie tylko Cruise i John Travolta – najsłynniejsi przedstawiciele Kościoła – ale także Juliette Lewis, Kristie Alley czy Paul Haggis (znany scenarzysta, zdobywca dwóch Oscarów, były Scjentolog, którego historię poznajemy w reportażu bardzo dokładnie). Wszyscy oni, i wielu innych aktorów i ludzi ze świata filmu, twierdziło, że Scjentologia pomogła im w karierze i całym życiu. Dla mnie, jako miłośniczki filmów, te fragmenty były szczególnie ciekawe i zaskakujące.

Oba reportaże prezentują religie stosunkowo młode, z burzliwą historią i dosyć kontrowersyjne. Oba też czytałam z wielkim zainteresowaniem, przecierając czasami oczy z niedowierzania. Książki są bardzo szczegółowe, z licznymi przypisami, obaj autorzy wykonali ogrom pracy  od strony źródłowej. Dla osób nie interesujących się taką tematyką, przebrnięcie przez lekturę może być sporym wyzwaniem, ja jednak mimo wszystko do tego zachęcam.

Głęboka wiara jest potrzeba każdemu człowiekowi, ale niestety często zdarza się, że religia staje się narzędziem w rękach fanatyków do wyzysku i zdobycia władzy. Lektury polecam osobom o mocnych nerwach i dużej cierpliwości. Pojawia się wiele kontrowersji i znaków zapytania. Czasami trudno uwierzyć, że to, co czytamy jest prawdą. Ale z pewnością warto obie książki przeczytać, żeby zobaczyć, jak religia może wpływać na zagubionych ludzi poszukujących Prawdy i drogi do wybawienia.

Asia B&B

3

Advertisements

4 uwagi do wpisu “„Pod sztandarem nieba” & „Droga do wyzwolenia”

  1. Pingback: A look at my bookshelf – Books & Beauty

  2. Pingback: Seria Amerykańska – fascynujący świat kultury i historii USA – Books & Beauty

  3. Pingback: „Dziewięć twarzy Nowego Orleanu” – fascynujący obraz pięknego miasta – Books & Beauty

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s